30 km/h ratuje życie

Co roku w Unii Europejskiej 35 tys. osób ginie w wypadkach drogowych. Ponad jedna trzecia z nich umiera w wypadkach, których przyczyną była zbyt duża prędkość. Jest to zarazem najczęstsza przyczyna zdarzeń drogowych. W Polsce w 2012 roku na drogach zginęło 3571 osób. [i]

Unia Europejska postawiła sobie za cel zmniejszenie do 20 tys. osób liczby ginących rocznie w wypadkach. Właściwie cel ten powinien zostać zrealizowany już w 2010 roku – dotychczasowe założenia zatem nie zostały osiągnięte.

Tym, co może nam pomóc, jest ustanowienie prędkości 30 km/h jako standardu na obszarach zamieszkanych. Standard ten szczególną rolę będzie odgrywać w miastach, gdzie mieszka 80% ludności Unii. To w granicach miejscowości ma miejsce zdecydowanie więcej wypadków niż poza nimi (według statystyk Komendy Głównej Policji w 2012 roku w Polsce aż 73% wypadków miało miejsce na obszarze zabudowanym). [i]

 

Można lepiej ogarnąć sytuację

Wzrok kierowcy zazwyczaj skupiony jest na punkcie położonym na wprost przed nim w odległości, którą pokona w ciągu 2 do 3 sekund jazdy. Im wyższa prędkość, tym większy odcinek drogi pokonywany jest w tym czasie: przy prędkości 50 km/h jest to około 40 metrów. Przy prędkości 30 km/h jest tylko jakieś 15 metrów, a czas jazdy pozwala równocześnie na szersze spojrzenie i obserwację otoczenia jezdni. Wszyscy uczestnicy ruchu mogą nawiązać ze sobą kontakt wzrokowy i zrozumieć mowę ciała. Jeśli nawet coś nagle wydarzy się na granicy jezdni, kierowca może odpowiednio szybko zareagować. Wzrasta również liczba właściwie odczytanych znaków drogowych.

 

Krótsza droga zatrzymania

Jadąc z prędkością 30 km/h samochód zatrzymuje się już po 14 metrach. Przy jeździe z prędkością 50 km/h po przebyciu drogi tej samej długości ma nadal prędkość 50 km/h. Zatrzyma się – w najlepszym przypadku – dopiero po 28 metrach, z których pierwsze 14 metrów to droga przebyta w czasie reakcji na bodziec wymagający hamowania. Według badań czas ten wynosi nawet 1,5 sekundy. Przy prędkości 30 km/h pokonamy wówczas tylko 8,3 metra.

 

Mniejsze skutki

Przy prędkości 30 km/h prawdopodobieństwo zdarzenia drogowego jest zdecydowanie niższe. Jeśli już dojdzie do wypadku, obrażenia są mniejsze. Gdy auto uderzy w pieszego przy 50 km/h, skutki

odpowiadają upadkowi z wysokości 10 metrów, a szanse na przeżycie wynoszą około 30%. Jeśli wypadek ma miejsce przy prędkości 30 km/h, odpowiada to upadkowi z 3,5 metra. Szanse przeżycia wzrastają do 90%.

W Szwecji, gdzie polityka krajowa opiera się o wizję zero (zero zabitych w wypadkach), mówi się wprost: „Działania mające na celu osiągnięcie wizji zero pozwoliły nam zrozumieć, że aby piesi i rowerzyści mogli przeżyć wypadek, musi obowiązywać ograniczenie prędkości 30 km/h”.[ii]

Badania wykazują, że przy limicie prędkości 30 km/h w miastach ma miejsce mniej wypadków, szczególnie z udziałem dzieci. Dowiodły tego dane z niezliczonych stref tempo 30, które powstały od czasu wdrożenia pierwszej pilotowej strefy uspokojonego ruchu w 1983 roku w niemieckim miasteczku Buxtehude. We wszystkich strefach tempo 30 dotkliwość i liczba wypadków zmniejsza się o 10-25%. Często osiąga się nawet wyższy wskaźnik. Na przykład w Londynie, gdzie przeprowadzono najdokładniejsze badanie w latach 1986-2006 [iii], stwierdzono następujące pozytywne skutki:

– liczba wypadków ogółem – spadek o 41,9%,

– liczba wypadków z ofiarami śmiertelnymi – spadek o 35,1%,

– wypadki z udziałem dzieci poniżej 14 lat – spadek o 46%,

– ciężkie wypadki śmiertelne dla dzieci – spadek o 50%.

 

 

[i] Raport „Wypadki drogowe w Polsce w 2012 roku”. Komenda Główna Policji, 2013.
[ii]
(“The work on turning Vision Zero into reality has emphasised that this must be the limit if pedestrians and cyclists are to survive a collision.”). Vägverket, Vision Zero on the Move, 2006);
[iii] Chris Grundy et al: Effect of 20 mph traffic speed zones on road injuries in London, 1986-2006: controlled interrupted time series analysis; BMJ 2009